W listopadzie też można wyjechać kamperem. My w tym roku obraliśmy za cel Częstochowę i okolice. Miał być szlak Orlich Gniazd. Plany się jednak ciut zmieniły. Ale to dopiero początek.Wieczorem nasz kamper zaparkował pod Jasną Górą. Rano modlitwa i ruszamy po przygody.
Zwiedziliśmy Olsztyn i przepiękne ruiny zamku, który datuje się na XIII wiek. Pogoda była listopadowa, turystyczna. Pierwszego dnia udało nam się pochodzić wokół zamku. Zamek w Olsztynie jest atrakcją turystyczną na Szlaku Orlich Gniazd.
I wtedy znaleźliśmy Questy. Kiedyś o nich słyszeliśmy, ale nigdy nie bawiliśmy się. Listopad to odpowiednia pora na zabawy terenowe. Ściągnęliśmy aplikację i ruszamy po przygodę (i nagrodę).
Quest nr1 Tajemnice Sokolich Gór
Bardzo przyjemny spacer, choć jak kończyliśmy było już ciemno. Nie działała nam aplikacja (to chyba nasza wina była), więc kończyliśmy z wersją "papierową".
Quest nr 2. Olsztyńska panorama Jury
I ponownie witamy Olsztyn, ale tym razem nie będzie już to tylko spacer, ale gra terenowa. Początkowo nam nie idzie. Chłopaki marudzą, że zimno, że po co. Połowę drogi idziemy z nimi, później się rozdzielamy. Chłopaki wracają do kampera. A nam udaje się przejść całą trasę.
Na noc jedziemy do Chęcin, noc spędzamy pod zamkiem.
Quest nr 3. Tajemne zioła w Kadzi.
To pierwsza gra, którą całkowicie wykonujemy w aplikacji. Wszystko działa. Spacer wspaniały. Pogoda turystyczna, ciut magiczna.
Do zobaczenia w trasie













.jpg)










.jpg)
.jpg)
.jpg)





